wtorek, 4 lutego 2014

Two dresses for special occasions.. & Kosmetyki FakeBake


Hej Kochani. Jak zapewne widzicie za oknem, zima niestety nie jest łagodna. Długo jej nie było a kiedy w końcu przyszła, zaatakowała z całej swojej siły. Jej działania spowodowały, że cały wczorajszy dzień spędziłam w łóżku z 39-stopniową gorączką. W weekend jednak nie próżnując zrobiłam dla Was zdjęcia w dwóch prześlicznych sukienkach. Już kiedyś prosiłyście mnie o takie inspiracje więc dzisiaj je dla Was przygotowałam. Która spodobała się Wam bardziej? Biała a może pepitkowa? Mnie urzekły obie.. W dalszej części posta zdradzę Wam także sekret mojej opalenizny. Życzę miłej lektury oraz udanego popołudnia.





Sukienki - Fashionique
Puzderko - Tezari
Szpilki - Brilu


KOSMETYKI SAMOOPALAJĄCE DO CIAŁA FAKE BAKE


Kochani przy okazji tego posta chciałabym Wam przedstawić super produkt dzięki któremu zawdzięczam moją opaleniznę. Nie wiem jak Wy, ale ja nie lubię być blada, a solarium to ostatnia alternatywa z jakiej korzystam w zimie i staram się na przesadzać. Bardzo długo szukałam dobrego bronzera lub samoopalacza i nareszcie po długich poszukiwaniach znalazłam! W moje rączki wpadły ostatnio trzy rewelacyjne produkty marki Fake Bake. Dwa peelingi do twarzy oraz ciała i jeden samoopalacz w balsamie. Oczyszczenie swojego ciała peelingiem jest niezbędne do tego aby samoopalacz lub bronzer mógł zostać równomiernie rozprowadzony i aby na naszym ciele nie pojawiły się żadne plamy. Peeling delikatnie usuwa złuszczającą się skórę oraz martwe komórki naskórka, dzięki czemu opalenizna jest o wiele trwalsza. W dalszej części opiszę Wam działanie produktów oraz krok po kroku powiem jak stosować je aby uzyskać dobry i długotrwały efekt.


KROK PIERWSZY - Zaczynamy od peelingów. Jak już wcześniej Wam wspomniałam są one niezbędne do tego aby opalenizna była trwała i jednolita. Oba są bardzo wydajne i w zasadzie nie ma potrzeby mieszania ich z wodą, wystarczy tylko nałożyć peelingi na twarz i ciało, rozsmarować a potem dopiero zmyć skórę ciepłą wodą. Peeling do twarzy Platinum Face Bamboo Buffing delikatnie, ale bardzo efektywnie złuszcza nawet najbardziej wrażliwą skórę twarzy pozostawiając ją gładką oraz miękką. Wysokiej jakości naturalne składniki tonizują i łagodzą skórę. Dodatkowym atutem peelingu jest to, że ma piękny zapach. Pełen produkt o pojemności 60 ml kosztuje 60 zł, ale tak jak Wam pisałam jest naprawdę bardzo wydajny a więc warty swojej ceny. 
Drugim produktem jest oczywiście peeling do ciała. Ja wybrałam Passion Fruit Body Polish i nie żałuję. Peeling tak samo jak produkt do twarzy jest bardzo wydajny i pięknie pachnie. Zawiera naturalne drobniutkie cząsteczki, które usuwają martwe komórki naskórka, a także naturalne składniki organiczne takie jak: aloes, rumianek, kwiat bzu i szałwię, które zmiękczają skórę i nadają jej połysk oraz delikatność. Pełen produkt ma pojemność 170 ml i kosztuje 75 zł.
Bardzo ważne jest aby przed nałożeniem samoopalacza czy bronzera użyć peelingi specjalnie przystosowane do takich zabiegów z tego względu, iż zawierają one składniki, które maksymalizują proces penetracji balsamu samoopalającego w skórę oraz chronią ją. 


KROK DRUGI - Aplikacja samoopalacza w balsamie GOLD. Produkt, który wybrałam pochodzi z serii luksusowej i jest to jeden z najlepszych samoopalaczy. Przyznam szczerze, że przez moje ręce przewinęło się już mnóstwo tego typu kosmetyków począwszy od bardzo tanich, poprzez bardzo drogie i żaden nie był tak świetny jak balsam GOLD. Jego ogromnym atutem jest to, że po aplikacji na skórze nie czuć zapachu "spalonego kurczaka" lecz bardzo przyjemny zapach balsamu. Opalenizna jest widoczna zaledwie po kilku godzinach, ponieważ balsam zawiera większe stężenie składników opalających. Posiada formułę "widzisz gdzie nakładasz" dzięki której można uniknąć nie estetycznie wyglądających, ciemnych plam na skórze. Pisałam na wstępie, że produkt pochodzi z serii luksusowej. Dlaczego? Otóż dlatego, że zawiera w swoim składzie skoncentrowaną mieszankę silnych antyoksydantów takich jak: zielona herbata, granat oraz witamina A i E. Ich zadaniem jest odżywienie skóry oraz zapewnienie pięknej opalenizny. Ponadto antyoksydanty chronią komórki skóry przed enzymami niszczącymi kolagen. Dzięki temu na skórze widnieje mniej zmarszczek, a jednocześnie zmniejsza się liczba zapaleń wywołanych przez wolne rodniki. 

Wszystkie trzy produkty marki Fake Bake oceniam bardzo wysoko. Jeżeli tak samo jak ja nie lubicie być w zimie blade a chcecie uniknąć częstych wizyt w solarium to polecam peelingi oraz samoopalacz prezentowane przeze mnie w dzisiejszym poście. Gwarantuje, że będziecie zadowolone z efektów ich działania na waszą skórę.  

45 komentarzy:

  1. jeej, pięknie wyglądasz! biała wygrywa:))

    OdpowiedzUsuń
  2. ta biała jest przeurocza! ale pepitce tez nic nie brakuje:)
    i Ta Twoja figura <3

    OdpowiedzUsuń
  3. miałam mieć taka sukienkę jak ta 1 na swoją 18 tylko niestety zamek był popsuty a niestety to była ostatnia..:( bardzo żałuję że nie znalazła się ona w mojej szafie bo jest rewelacyjną

    OdpowiedzUsuń
  4. Normalnie plaska jak decha,nagle Ci sie cycki pojawily hahaha xd bylo bardziej scisnac te pryszcze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha pozostawię to bez komentarza :)

      Usuń
    2. Dziewczyno jesteś okropna! Odczep się od Estery! Sama pewnie masz dwa małe pryszcze i żal serce Ci ściska. Daj spokój z takimi komentarzami na poziomie podstawówki. Zazdrość rzecz okropna...

      Usuń
  5. Sukienka w pepitkenpiekna ! Slicznie wygladasz;) tylko troszke za krotka....

    OdpowiedzUsuń
  6. Jejuu *.* obie sukienki są prześliczne! i uroczo w nich wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. pepitka bardziej przypadła mi do gustu :D ale ślicznie w tej i w tej wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  8. jak dla mnie biało czarna, i ten krój, ale zdecydowanie trochę dłuższa!

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana wkradł Ci się mały błąd : "produkt o pojemności 60 zł kosztuje 60 zł" :) Pojemność zwykło się podawać w mililitrach nie w złotówkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za uwagę :* Pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  10. I love the white dress so much! The details are chic and stylish. You look perfect!

    http://celebritiesandfashionnews.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ślicznie wyglądasz :)
    http://sialalala96.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. sukienki są cudowne! ale dla mnie BIAŁA wygrywa ! jest śliczna, a Ty wyglądasz w niej bajecznie :) pozdr

    OdpowiedzUsuń
  13. jejku jak ta biała sukienka jest śliczna!!! Wyglądasz cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. jej, jakie piękne zestawy, szczególnie ten pierwszy... piękne loki

    OdpowiedzUsuń
  15. biała sukienka jest piękna !
    A ty wyglądasz BOSKO !!!
    Figurę masz bajeczno !!!

    Mam pytanko jak biustonosz założyłaś pod biało sukienkę ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuje ;* Nie założyłam żadnego ;) Pozdrawiam cieplutko

      Usuń
    2. naprawdę ale efekt jest niesamowity ;)

      jeśli zechcesz zaprasza do mnie :) http://katarzynkowyswiat.blogspot.com/

      Usuń
  16. Rozkloszowana jest przepiękna! ;) Śliczne masz włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie się bardziej podoba ta w pepitkę ;-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak Ty wyglądasz w tej białej sukience ? Jak tak można ?! Jest idealna dla Ciebie. Wyglądasz bardzo seksownie i stylowo !
    Zazdroszcze i pozdrawiam cieplutko ;*

    OdpowiedzUsuń
  19. Wyglądasz olśniewająco w tej białej sukience ! Jest szyta dla Ciebie. Seksowie i stylowo ! BOSKA ! :**

    OdpowiedzUsuń
  20. pierwsza sukienka jest lepsza :D

    OdpowiedzUsuń
  21. wow ;-) w obu wyglądasz super, ale pepitka bardziej mnie urzekła :)

    OdpowiedzUsuń
  22. wygladasz nieziemsko , masz swietna figure i umiesz ja podkreslac!

    OdpowiedzUsuń
  23. Ta w pepitke jest stworzona dla ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Śliczne sukienki, świetnie się w nich prezentujesz :))

    zarumienionaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Obie są czadowe, pepitke sama sobie ostatnio kupiłam, ale biała z siateczką jets mega kobieca i sexy :) Przepiękna :) I asymetryczne szpileczki czadowe! :) Gorące pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  26. w obu sukienkach wyglądasz cudownie:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jakie piękne sukienki i ty również jesteś piękna! :)

    nesssy-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. sukienka w pepitkę jest dla Ciebie idealna :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Wyglądasz zjawiskowo, mi zdecydowanie bardziej w oko wpadła pierwsza, biała, chociaż ja zapewne bym jej nie ubrała ze względu na ten dekolt ale prezentuje się naprawdę ślicznie, drugiej sukience również niczego nie brakuje i ma swój urok :)
    Co do opalenizny, kiedyś jak byłam młodsza musiałam być opalona, teraz już tak bardzo mi nie zależy na brązowym kolorze skóry ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Super wyglądasz ;) Dla mnie biała jest MEGA !!!

    OdpowiedzUsuń
  31. KOCHANI DZIĘKUJE ZA WSZYSTKIE KOMENTARZE I OPINIE ;*

    OdpowiedzUsuń
  32. ta rozkloszowana sukieneczka podoba mi się bardziej, jest przepiękna, ale wydaje się bardzo krótka ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Dwie sukienki są fajne, ale ja do swojej figury wybrałabym tą rozkloszowaną, nie stety nie mam figury modelki tak jak Ty ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Śliczne sukienki! Wyglądasz olśniewająco! ;))

    Szkoda tylko,że większość blogerek w swoich stylizacjach uwzględnia zdecydowanie częściej ubrania ze sklepów internetowych. Fajnie byłoby zainspirować się stylizacją z bloga, po czym ruszyć np. do sieciówki i nabyć konkretną rzecz. Przez internet rzeczy nie można przymierzyć. Często zdarza się,że pomimo to iż wybieramy swój rozmiar ,a ciuch na wieszaku wydaje się perfekcyjny, to po nałożeniu okazuje się kompletną klapą. Po prostu nie jest dla mnie ;).

    OdpowiedzUsuń