niedziela, 6 lipca 2014

Tiulowe loveeee cd.. | Czerwcowe pudeleczka beGlossy !



Hej Kochani! Po wczorajszej tiulowej propozycji postanowiłam nadal pozostać w tej tematyce i przygotowałam dla Was kolejną "słodką" propozycję. Sukienka z tiulowym dołem tak bardzo mi się spodobała, że przygarnęłam do mojej szafy także spódniczkę. Do kompletu wybrałam idealnie zgrywającą się kolorem z tiulem, bluzeczkę. Jestem ciekawa jak podoba się Wam taki zestaw? Wczorajsza sukienka wzbudziła skrajne emocje, jedni ją pokochali inni zganili. Mi osobiście zarówno komplet jak i sukienka podobają się bardzo. W obu przypadkach postawiłam na kolory pastelowe, ale dostępna jest cała gama kolorystyczna, ponieważ wszystko jest szyte na miarę, wedle osobistych uwag i preferencji. W drugiej części posta, którą dla Was przygotowałam, zgodnie z obietnicą znajdziecie coś o tematyce kosmetycznej, a mianowicie recenzję czerwcowego pudełeczka beGlossy (GlossyBox), a w zasadzie nie jednego, a aż trzech różnych wersji! Serdecznie zapraszam do oglądania oraz lektury. Pozdrawiam Was cieplutko i życzę udanej oraz słonecznej niedzieli Kochani! Przesyłam moc całusów!! :)

Bluzka - TUTAJ / Spódniczka - TUTAJ / Naszyjnik - TUTAJ / Kopertówka - Avanti / Sandałki - Miasto Butów






Recenzja czerwcowych pudełeczek beGlossy


W czerwcu beGlossy przeszło moje wszelkie najśmielsze oczekiwania.Co miesiąc czuje się rozpieszczana, ale tym razem nie tylko do mnie uśmiechnęło się szczęście. Do Was także, ponieważ niedługo będę miała dla Was konkurs, w którym do wygrania będzie czerwcowe pudełeczko beGlossy, z naprawdę wspaniałą zawartością, o której przeczytacie poniżej. Mam nadzieje, że się cieszycie? Dzisiaj w "kosmetycznym kąciku" oprócz opisu czerwcowego pudełeczka, znajdziecie także recenzję limitowanej edycji oraz kilka słów na temat męskiego pudełeczka, które także ma bardzo ciekawą zawartość. Zapraszam do lektury oraz wyrażania swoich opinii, ponieważ są one dla mnie naprawdę bardzo cenne i wszystkie je biorę sobie do serca. Z góry dziękuję :)

beGlossy Beauty Box



Na pierwszy strzał idzie oczywiście główne pudełeczko (identyczne będziecie mogli wygrać w konkursie, który już niedługo pojawi się na blogu). Tym razem pudełeczko było lekkie i zanim do niego zajrzałam miałam pewne obawy, ale zaraz po otwarciu moje nastawienie zmieniło się o 180 stopni. W czerwcowej edycji beGlossy znalazłam naprawdę ciekawe i godne polecenia produkty. Pierwszym z nich był błyszczyk Chic Gloss marki Pierre Rene. Delikatny czerwony odcień sprawia, że usta wyglądają bardzo naturalnie. Są nawilżone i gładkie, a dodatkowo błyszczyk jest wzbogacony o składniki, które dają efekt powiększonych ust. Jak dla mnie produkt bardzo fajny, a zarazem niedrogi, gdyż kosztuje około 12zł, a jest bardzo wydajny, więc co za tym idzie wystarczy na długi czas. Kolejny kosmetyk, jaki przykuł moją uwagę to krem marki Clarena. Stało się tak pewnie dlatego, że bardzo cenię sobie produkty tej firmy i jeszcze nigdy się na nich nie zawiodłam. Krem Caviar Slim Balm, także spełnił moje oczekiwania. Wiadomo, że po kilku razach efekt wyszczuplenia nie będzie zauważalny, ale na pewno skóra poprawi swoją jędrność, gdyż miałam okazję już wcześniej korzystać z tego kremu i byłam naprawdę bardzo zadowolona. Bogata formuła gwarantuje wzmocnienie struktury skóry. ISOCELL™ SLIM to unikatowy kompleks z zamkniętą w liposomach kofeiną, która promuje odprowadzanie limfy, a wraz z LIPOREDUX stymuluje rozkład i usuwanie tkanki tłuszczowej. Pełnowymiarowy produkt ma pojemność 200ml i kosztuje około 55zł, ale pragnę zauważyć, że to naprawdę bardzo wydajny kosmetyk.

Tuż po zadowoleniu z pierwszych dwóch kosmetyków, przeszłam dalej do oglądania zawartości pudełeczka i natknęłam się na produkt marki Absolute New York - Perfecting Eyeshadow Primer, czyli bazę pod cienie. Na co dzień nie maluje się cieniami, ponieważ wolę delikatniejszy makijaż. Są jednak okazję, kiedy bardzo się one przydają i byłoby wspaniale gdyby wytrzymały chociaż kilka godzin. Szczerze powiedziawszy nie miałam jeszcze okazji przetestować bazy na sobie. Mam jednak nadzieje, że jest dobra i faktycznie spełni swoje zadanie. Pełnowymiarowy produkt nie jest drogi, ponieważ kosztuje około 20zł. Czwarty kosmetyk to They're real macsara marki Benefit Cosmetics. Ten produkt to wybór większości blogerek, w tym także i mój, podczas tworzenia własnego pudełeczka beGlossy. Mimo, że nie często maluje rzęsy, gdyż mam przedłużone 1:1, to nigdy wcześniej nie miałam lepszego tuszu! Jest genialny w każdym calu i bardzo cieszy mnie to, że beGlossy tak dba o swoje klientki, że daje im możliwość testowania tak profesjonalnych i dobrych kosmetyków. Pełnowymiarowy produkt kosztuje 119zł.

Olay Total Effects krem CC to kolejna propozycja z pudełeczka. Jej także nie miałam jeszcze okazji przetestować gdyż muszę najpierw skończyć inne kosmetyki, ale po opisię sądzę, że na pewno będe z niego zadowolona. Dla Was mam natomiast kilka słów od producenta. Nowy Olay Total Effects Krem CC daje możliwość natychmiastowego uzyskania nieskazitelnego wyglądu skóry, zapewniając jednocześnie działanie pielęgnujące wykraczające poza typowe właściwości kremu BB. Zawiera upiększające pigmenty BB kremu, dla błyskawicznego ukrycia niedoskonałości skóry, dodatkowo wzbogacono go o 50% więcej odmładzającego kompleksu Vitaniacin® niż BB krem Total Effects, by poprawić wygląd skóry również po dłuższym stosowaniu kremu. Olay Total Effects Krem CC poprawia koloryt natychmiast + z upływem czasu. Ponadto pomaga zwalczać aż 7 objawów starzenia się skóry – wszystko w jednym wygodnym opakowaniu z pompką. Kosmetyk dostępny jest w 2 odcieniach: dla jasnej i średniej karnacji. Pełnowymiarowy produkt ma pojemność 50ml i kosztuje około 50zł. Szóstym kosmetykiem jaki dostałam był prezent za to, że już pół roku jestem razem z beGlossy. Bardzo cieszę się z tego powodu i jeszcze raz dziękuje :) Cienie do powiek w kredce marki Sumita Beauty są bardzo trwałe, mają żywy i mocny kolor, a ich aplikacja jest banalnie prosta. Cień można używać na całą powiekę lub jako eye-linera. Pomimo, że nie nakładam na co dzień cieni, to czasami wykorzystuje go właśnie jako eye-liner i naprawdę ślicznie podkreśla oko. Pełnowymiarowy produkt kosztuje 54zł.

Dwa ostatnie produkty jakie znajdowały się w pudełeczku to mini dodatki. Pierwszym z nich był Krem do rąk i paznokci marki Kamil. Osobiście nie potrafię obejść się bez kremu i zawsze muszę mieć go w torebce. Ten jest bardzo przyjemny i świetnie nawilża skórę pozostawiając ją na dłuższy czas gładką i miękką. Krem oprócz wyciągu z rumianku i bisabololu zawiera także aloes, który poprawia ukrwienie skóry, nawilża ją i dezynfekuje. W jego skład wchodzi też olej z awokado, który penetruje skórę i toruje innym substancjom odżywczym drogę do najgłębszych warstw naskórka. Pełnowymiarowy produkt ma 100ml i kosztuje około 8zł. Ostatnim już produktem jaki znajdował się w pudełeczku był Ulrtalekki fluid do twarzy z filtrem 50+ marki La Roche-Posay. Jest on idealnym dermokosmetykiem dla skóry wrażliwej, szczególnie wrażliwej na działanie słońca. Formuła zawiera składniki aktywne, które działają przeciw błyszczeniu się skóry - perlit, glukonian cynku oraz krzemionka. Pozostawia skórę gładką, matową a jednocześnie tworzy równomierną warstwę ochronną przeciw szkodliwym promieniom UV. Pełnowymiarowy produkt ma pojemność 50ml i kosztuje około 70zł.

BeGlossy essence ULTIME - edycja limitowana



Drugim pudełeczkiem jakie otrzymałam w czerwcu i było dla mnie ogromnym, ale zarazem bardzo pozytywnym zaskoczeniem jest limitowana seria proponowana przez Claudie Schiffer. Składa się ona z trzech części - szamponu, odżywki oraz balsamu upiększającego. Essence ULTÎME, współtworzony z Claudią Schiffer, zawiera cenny kompleks ULTÎME-4-Complex: wyjątkowe połączenie esencji perły, pantenolu, wzbogaconej proteiny i keratyny. Szampon essence ULTÎME OMEGA REPAIR DO WŁOSÓW ZNISZCZONYCH, OSŁABIONYCH zawiera wyjątkową, bogatą formułę regenerującą komórki zniszczonych włosów i przeciwdziałającą rozdwajaniu się końcówek do 90% (w połączeniu z odżywką). Nadaje włosom wyrazisty, naturalny, piękny i zdrowy wygląd. Odżywka essence ULTÎME OMEGA REPAIR DO WŁOSÓW ZNISZCZONYCH, OSŁABIONYCH zawiera wyjątkową, bogatą formułę regenerującą komórki zniszczonych włosów i przeciwdziałającą rozdwajaniu się końcówek do 90% (w połączeniu z szamponem), zapewnia 3 x łatwiejsze rozczesywanie i doskonałą pielęgnację. Balsam upiększający włosy essence ULTÎME OMEGA REPAIR zapewnia intensywną regenerację i odbudowę struktury włosów, kontrolę i ochronę końcówek włosów, łatwe rozczesywanie, połysk i elastyczność włosów, sprężystość i witalność oraz zrównoważony poziom nawilżenia włosów bez ich obciążania. Każdy z produktów kosztuje około 23 zł i jest bardzo wydajny. Ponadto posiadają przyjemny zapach i są naprawdę przyjazne dla włosów. Osobiście jestem naprawdę zadowolona.

beGlossy for MEN



Męskie wydanie pudełeczka beGlossy było dla mnie ogromnym, ale i bardzo pozytywnym zaskoczeniem. Jeszcze bardziej zadziwiła mnie zawartość, która naprawdę została skomponowana na wysokim poziomie. Recenzję pudełeczka już niedługo będziecie mogli znaleźć na blogu mojego męża, gdyż ja męskich kosmetyków testować raczej nie będę :) Jeśli macie jakieś pytania Kochani, to śmiało piszcie na blogu, fanpage oraz w mailach. Na pewno będę się starała pomóc i odpowiedzieć na wszystko w miarę moich możliwości. Teraz żegnam się już z Wami, ale mam nadzieję, że zarówno stylizacja jak i recenzja pudełeczek przypadnie Wam do gustu i będzie dla Was pomocna. Jeszcze raz pozdrawiam Was cieplutko! (Konkurs, w którym do wygrania będzie czerwcowe pudełeczko beGlossy, już niedługo zagości na blogu - informacji na jego temat spodziewajcie się więc tutaj oraz na moim fanpage).

17 komentarzy:

  1. Bardzo seksi wygląda ta bluzeczka.
    A z czerwcowego pudełka Glossy jestem bardzo zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten tiul zawsze ciut wydłuży spódniczkę i wygląda to o niebo lepiej niż jak jest taka krótka jak czasami, całość super ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. cudowny zestaw:) spódnica jest prześliczna:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie zarówno poprzednia jak i dzisiejsza stylizacja bardzo się podoba. Bluzeczka ma bardzo ciekawy krój :)

    OdpowiedzUsuń
  5. łaa, cudowna! i to wcięcie w bluzce <3

    OdpowiedzUsuń
  6. spódniczkaaaa!!!!!! ♥ rewelacyjna

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne kolory w stylizacji, idealnie do Ciebie pasują!

    OdpowiedzUsuń
  8. wow jaka cudowna spódniczka !!!! pięknie Ci w takich pastelowych kolorkach <3

    OdpowiedzUsuń
  9. mega sexi a pierwsze zdj jak z okladki<3

    OdpowiedzUsuń
  10. Odważna ta bluzka. Ale całość super :)

    OdpowiedzUsuń
  11. sa jeszcze te spódniczki na stronie?

    OdpowiedzUsuń
  12. Wyglądasz olśniewająco ! Ja osobiście jestem najbardziej zachwycona bluzką, bo przyznam szczerze, że w spodniczkach czy sukienkach chadzam raz na ruski rok, a nawet i rzadziej. Dodatki świetnie dobrane, całość jak zwykle po mistrzowsku :D pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta sukienka jest przepiękna! I Ty w niej :) drugie zdjęcie mega! <3

    OdpowiedzUsuń