czwartek, 30 stycznia 2014

Pom Beanie..



Hej Kochani! Ostatnio dostałam kilka maili z prośbą o pokazanie zestawów z cyklu "jak nosić spodnie boyfriend'y". Na blogu pojawiało się już kilka postów z moimi ulubionymi spodniami z River Island (Możecie je znaleźć pod tymi linkami: Coat Quilted SleevesI Love HatersPerfect Boyfriend PantsLeopard Fur), ale dzisiaj postanowiłam pokazać Wam jeszcze jeden zaległy jesienny zestaw. Tym razem do jeansowych spodni dobrałam puchaty sweterek, ciepły kożuszek oraz botki z ćwiekami. Ostatnim elementem zestawu jest czapka, gdyż jesienią i zimą staram się bez tego dodatku nie ruszać, ponieważ moje zatoki odmawiają posłuszeństwa i kilka następnych dni mam wyjętych z życia. Tym razem postawiłam na szarą czapkę z czarnym pomponem i woalką. Jak podoba się Wam taki zestaw? POZDRAWIAM WAS CIEPLUTKO I ŻYCZĘ MIŁEGO DNIA.





Czapka - House Of Mima
Kożuszek - Sheinside
Sweterek - PresKA
Spodnie - River Island
Botki - Beata Prejsnar

wtorek, 28 stycznia 2014

Maroon jacket for winter & Woski zapachowe YANKEE CANDLE



Hej Kochani ! Zima w końcu nas dopadła. Nie było jej tyle czasu, że szczerze mówiąc miałam nadzieję, że już nie będzie. Tak dobrze jednak nie ma i trzeba się przez te dwa miesiące jakoś przemęczyć. Aby nie zamarznąć na mrozie niezbędna jest dla mnie czapka i ciepła kurtka. Ta którą Wam dzisiaj prezentuje to ten sam model co różowa, która bardzo się Wam spodobała. Obie są naprawdę ciepłe, gdyż całe wnętrze mają pokryte misiem. Dodatkowym atutem jest duży kaptur. Do parki dobrałam panterkowe dodatki w postaci sweterka, torebki oraz butów, które też są wzbogacone o ten deseń. Zostawiam Was z nowym postem a ja lecę na siłownie bo już niedługo wiosna, a potem lato i upragnione wakacje więc trzeba zadbać o formę. Pozdrawiam Was cieplutko !







Parka - CHOIES
Sweterek - PresKA
Czapka - MagiaZakupów
Spodnie - MANGO
Buty - PUMA LaRedoute
Torebka - Persunmall


KOLEJNA PORCJA ZAPACHU Z WOSKAMI YANKEE CANDLE

Kochani w tak mroźny zimowy dzień uwielbiam siedzieć pod ciepłym kocykiem i wspólnie z Kochanym Mężem oglądać filmowe nowości. Oboje bardzo lubimy także kiedy siedząc w domku towarzyszy nam piękny zapach. Taki właśnie nastrój tworzą woski Yankee Candle. Jakiś czas temu opisywałam Wam moich pierwszych sześć zapachów. Kolejne pięć tak samo jak poprzednim razem zamówiłam w mydlarni CocoBath. Tym razem postawiłam na karmel, wiśnie, wanilie, cynamon i inne przesłodkie zapachy, które opisałam Wam poniżej. Czy Wy też macie swoje ulubione woski Yankee Candle?


Moim numerem jeden z nowości jest zapach VANILLA CUPCAKE. To naprawdę jeden z piękniejszych zapachów jakie miałam! Jeśli lubicie zapach świeżo upieczonych babeczek z delikatną cytrynową nutą to tak właśnie pachnie ten wosk. Zapach jest bardzo intensywny i czuć go w całym mieszkaniu. Niektórzy zastanawiają się jak taki mały wosk może sprawić aby w całym domu unosił się piękny zapach i piszą, że jest to niemożliwe. Otóż nie zgodzę się z tym i kto nie spróbował nie powinien tak pisać lecz sprawdzić, że faktycznie tak jest . Fani wanilii i czekolady na pewno będą zachwyceni tą nutą zapachową tak jak ja. Na drugim miejscu w nowościach uplasował się wosk BLACK CHERRY. Jego zapach kojarzy mi się z latem. Jest bardzo intensywny, a nuta zapachowa to oczywiście jak sama nazwa wskazuje słodkie, dojrzałe, czarne wiśnie. Ten zapach polecam wszystkim, którzy lubią nuty owocowe - na pewno przypadnie Wam do gustu gdyż i mi bardzo się spodobał. Kolejna nowość, która razem z wiśniowym woskiem zajęła drugie miejsce to piękny zapach RED VELVET. Nutę zapachową mogę określić jako połączenie kremowego lukru z pysznym ciastkiem i dodatkiem brązowego cukru. Jest bardzo słodki i nie radzę wąchać go kiedy jesteście na diecie gdyż zapach mocno rozbudza zmysł smaku. Jest naprawdę prześliczny i dość intensywny. Tak samo jak waniliowa babeczka, ten zapach spodoba się na pewno fanom słodkości, czekolady i wanilii. Wosk HONEY AND SPICE to kolejna nowość. Jego zapach mogę określić jako połączenie miodu, trzciny cukrowej i cynamonu. Pachnie bardzo ładnie i dość delikatnie, dlatego jeżeli nie lubicie intensywnych zapachów to polecam własnie ten. Ja osobiście wolę intensywniejsze nuty zapachowe. Na ostatnim miejscu uplasował się wosk, którego zapach niestety nie przypadł mi do gustu. SALTED CARAMEL to jak sama nazwa wskazuje zapach solonego karmelu. Sądziłam, że będzie pachniał troszkę bardziej słodko, niestety w zapachu przeważa jednak sól. Ten wosk na pewno także znajdzie swoich fanów jednak ja pozostanę przy czterech wcześniejszych zapachach, które opisałam Wam w dzisiejszym poście. 

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Snowflake..


Witajcie Kochani ! Wiele osób twierdzi, że białe ubrania są zarezerwowane tylko i wyłącznie na lato. Czy Wy też tak uważacie? Ja absolutnie nie. Wręcz przeciwnie twierdzę, że dobrze dobrane i przełamane np. czernią ubrania świetnie prezentują się także zimą. Dzisiaj białym elementem mojej garderoby jest śliczna pikowana sukienka. Dobrałam do niej czarną ramoneskę oraz futrzaną kamizelkę, których ostatnio mam w szafie mnóstwo, ponieważ w zimie to jeden z moich ulubionych dodatków. Aby stylizacja nie była nudna przełamałam ją odrobiną ćwieków na botkach oraz śliczną panterkową torebką. Mam nadzieje, że ten zestaw przypadnie Wam do gustu. Pozdrawiam Was cieplutko i życzę udanego tygodnia!









fot. A PIECE OF ANNA

Ramoneska - JollyChic
Futrzana kamizelka - Szaleo
Sukienka -  PresKA
Torebka - Persunmall
Botki - CzasNaButy
Okulary - River Island

sobota, 25 stycznia 2014

Together in winter day..



Hej Kochani! Dzisiaj mam dla Was kolejny post w którym pokazuje Wam zarówno modę damską jak i męską i po raz kolejny na blogu gości mój mąż. Pomimo mrozu jak wczoraj panował w Lublinie (w chwili robienia zdjęć na termometrze było -16,5 stopnia) udało nam się zrobić dla Was kilka zdjęć i przygotować wspólny post. Jak dla mnie przy takich temperaturach nie ma mowy abym wyszła bez czapki, rękawiczek i szaliki. Mój Kuba lepiej znosi mrozy i zima mu nie straszna więc jak widać te elementy garderoby są mu zbędne. Ceni sobie za to ciepłe kurtki, a taka właśnie jest ta którą pokazujemy Wam dzisiaj. Marka VERSACE słynie z najlepszej jakości ubrań i także tym razem nas nie zawiodła. Kurtkę Kuby zamówiliśmy w sklepie internetowym DIMODO, z którego ja także posiadam torebki i jestem bardzo zadowolona. Teraz jest najlepszy czas, ponieważ wszędzie są ogromne promocje, na Dimodo także i kurtkę którą ma na sobie Kuba udało się nam upolować za 790 zł przecenioną z 2.000 zł. Jest bardzo ciepła i świetnie się prezentuje, moim zdaniem to bardzo trafiony wybór. Co do mojej odzieży wierzchniej - ja tym razem postawiłam na ciepły płaszczyk, który zamówiłam także na wyprzedażach w ROMWE i kosztował mnie ok 40$. Pod płaszczykiem w takie mrozy nie ma innej opcji jak tylko ubranie na cebulkę - dwie bluzki i ciepły sweterek H&M. Kuba postawił na ciepłą bluzę tej samej marki. Bardzo cenimy sobie wygodę, dlatego też na co dzień wybieramy ciepłe i wygodne buty. Swoje perełki zamówiliśmy z sklepie internetowym LaRedoute, z którego mam już kilka par markowego obuwia i jestem naprawdę zadowolona, gdyż zawsze można upolować jakieś okazje, np moje PUMY zostały przecenione o ok 120 zł, a ADIDASY Kuby o około 90 zł. Szczerze polecam gdyż po co przepłacać w sklepach stacjonarnych? Mam nadzieje, że nasz wspólny post przypadnie Wam do gustu i czekamy na Wasze opinie. POZDRAWIAMY CIEPLUTKO I ŻYCZYMY UDANEJ I SŁONECZNEJ SOBOTY !










Esti
Płaszczyk - ROMWE
Buty - Puma LaRedoute
Sweterek - H&M
Czapka - C&A
Rękawiczki - H&M
Szalik - H&M
Spodnie - MANGO
Torebka - River Island
Okulary - H&M

Kuba
Kurtka - VERSACE Dimodo
Buty - ADIDAS LaRedoute
Bluza - H&M
Spodnie - HOUSE
Okulary - Ray-Ban

ZDJĘCIA WYKONAŁA OCZYWIŚCIE NIEZASTĄPIONA A PIECE OF ANNA <3


Jeżeli chodzi o markowe buciki z LaRedoute to teraz mam w planach trzy pary. Która przypadła Wam do gustu najbardziej?

piątek, 24 stycznia 2014

Styczniowe pudełeczko GLOSSY BOX


Witajcie Kochani. Całkiem niedawno opisywałam Wam moje pierwsze pudełeczko Glossy Box, a już dostałam drugie, tym razem styczniowe. Zawiera ono aż trzy pełnowartościowe produkty, których recenzję znajdziecie oczywiście w tym specjalnie przygotowanym dla Was poście. Ogólna ocena pudełeczka to 4+. Dlaczego nie 5 - dlatego, że dostałam krem przeciwzmarszczkowy, który uważam póki co nie jest mi potrzebny więc nawet nie będę go mogła przetestować. Inne kosmetyki m.in balsam do ciała oraz olejek do włosów są bardzo na plus. Zapraszam więc na recenzję Kochani.


1. BENEFIT COSMETICS The POREfessional - Kosmetyki marki Benefit należą do jednych z lepszych. Miałam kilka m.in korektor, cienie do powiek oraz róż i byłam bardzo zadowolona. Krem pod makijaż sprawdził się idealnie. Wygładza skórę i minimalizuje pory. Według producenta doskonale wygładza także zmarszczki (tego nie wiem gdyż na szczęście jeszcze nie borykam się z tym problemem). Przy doborze kosmetyków bardzo zwracam uwagę na zapach i za to właśnie krem ma ogromny plus - pachnie przepięknie. Ogólna ocena to 5 i myślę, że skusiłabym się na zakup pełnowartościowego produktu, który kosztuje 149 zł za 22 ml, gdyż kosmetyki tej marki są bardzo wydajne więc wystarczą Wam na długi czas.

2. RENU LIP AND EYE ACTIVE LIFT - jeżeli chodzi o ten kremik to tak jak już pisałam nie mogę wyrazić swojej opinii o nim, gdyż nie jest on przystosowany do mojego wieku. Według producenta delikatnie wygładza drobne zmarszczki wokół oczu i ust, jednocześnie rozświetlając skórę. Zawiera składniki aktywne, które stymulują produkcję kolagenu oraz zwiększają nawilżenie skóry. W pudełeczku znajduje się pełnowartościowy produkt o pojemności 25 ml - jego cena to 144zł.


3. LIRENE Golden Charm - Przyznam szczerze, że ta linia kosmetyków chodziła za mną już od dawna, ale ostatnio do mojej kolekcji trafiło mnóstwo nowych balsamów i chyba tylko dlatego wcześniej nie zakupiłam tego produktu. Kosmetyki marki LIRENE nie są mi obce, posiadam kilka z których jestem bardzo zadowolona m.in pomarańczowa seria ujędrniająca, o której opowiadałam Wam w jednym z filmików. Bardzo ucieszyłam się, kiedy w styczniowym pudełeczku zobaczyłam właśnie ten balsam. Jeżeli chodzi o jego zapach to jest naprawdę ładny, a efekty? Efekty są super, skóra przez długi czas jest nawilżona i rozświoetlona złotymi drobinkami znajdującymi się w produkcie. Produkt pełnowartościowy ma 200 ml i kosztuje około 17zł.

4. PANTENE PRO-V Nature Fusion Oil Therapy Eliksir z olejkiem arganowym - Według producenta eliksir z olejkiem arganowym zapewnia 24-godzinną ochronę przed uszkodzeniami oraz odżywienie dla zdrowo wyglądających włosów nie obciążając ich. Muszę przyznać, że włosy po tym produkcje się naprawdę gładkie i delikatne. Musicie tylko uważać, aby nie przesadzić z ilością eliksiru. Wystarczy naprawdę kilka "kropli", aby nadać włosom gładkość i nawilżenie. W styczniowym pudełeczku Glossy Box znajduje się produkt pełnowartościowy o pojemności 100 ml, a kosztuje około 22 zł.


5. YASUMI Konjac Sponge - Konjac to korzeń rośliny znanej i cenionej w Japonii od ponad 1500 lat ze swoich właściwości odżywczych i zdrowotnych. Już w VI wieku n.e. stosowany był w japońskiej medycynie. Włókna byliny Konjac posiadają naturalne właściwości nawilżające, a także posiadają przyjazny dla skóry odczyn zasadowy, dzięki czemu zapewniają jej optymalny poziom pH oraz z łatwością usuwają z niej wszelkie zanieczyszczenia i nadmiar sebum. Unikalna struktura włókien Konjac przypominająca sieć sprawia, że gąbeczka delikatnie i przyjemnie masuje skórę podczas mycia, pobudzając przy tym krążenie krwi i regenerację oraz powstawanie nowych komórek. W naturalny sposób pozostawia skórę świeżą i czystą. Pure Konjac Sponge to w 100% naturalna gąbka do oczyszczania skóry twarzy i masażu. Może być stosowana do każdego rodzaju cery, nawet bardzo wrażliwej i skłonnej do podrażnień. Gąbeczka jest twarda ale po namoczeniu jej w wodzie robi się bardzo miękka i faktycznie delikatnie myje i oczyszcza skórę. Produkt kosztuje 19 zł.

Dobrnęliśmy do końca, mam więc nadzieję, że moja recenzja będzie dla Was pomocna oraz ciekawa. Pudełeczko Glossy Box możecie zamówić TUTAJ a koszt to 49 zł. Wspólnie z Anią przygotowałyśmy dla Was także filmik na temat styczniowego Glossy Box-a tuż po dostaniu paczuszki od Pana Kuriera. Zapraszam więc do obejrzenia. W razie jakichkolwiek pytań piszcie do mnie pod tym postem, w mailu lub na naszym kanale youtube. POZDRAWIAM WAS CIEPLUTKO.


czwartek, 23 stycznia 2014

Last autumn days..



Hej Słoneczka ! U mnie w Lublinie kilka dni temu w końcu spadł śnieg, czy to dobrze czy źle nie wiem. Na dysku uchowało mi się jednak jeszcze kilka jesiennych zestawów i jeden z nich mam dla Was dzisiaj. Buty, które wywołały sporo kontrowersji dzisiaj znów goszczą na blogu, tym razem w towarzystwie czerni i koloru bordowego. Jesienią uwielbiam nosić futrzane kamizelki, ostatnio w mojej szafie pojawiło się ich kilka i czekają sobie już na piękną wiosnę. Mam nadzieje, że zestaw przypadnie Wam do gustu a ja tym czasem uciekam. MIŁEGO DNIA KOCHANI ! Mam nadzieje, że u Was też tak pięknie świeci słoneczko.








Płaszcz - Sheinside
Futerko - Sheinside
Sweterek - PresKA
Spódniczka - River Island
Torebka - Persunmall
Buty - CHOIES
Zegarek - GUESS

poniedziałek, 20 stycznia 2014

Leopard fur..



Hej Kochani ! Lubicie motyw panterki? Ja mimo, że jest z nami już od kilku sezonów nadal go uwielbiam i często mi towarzyszy. Od dawna poszukiwałam panterkowe futerko, ale nie mogłam  znaleźć odpowioedniego - jeżeli chodzi o ubrania jestem bardzo wymagająca i albo było źle dopasowane, albo za duże, albo... albo... itd.... Po długich poszukiwaniach i kulku sezonach udało mi się nareszcie zdobyć wymarzony model - ciepły, idealnie dopasowany i odpowiedniej długości. Tym razem dobrałam do niego ulubione boyfriendy River Island, szarą bluzę z napisem HUNGRY marki JungMob(posiadam już taką czarną, ale bluza jest tak ciepła, że nie mogłam się oprzeć także szarej), szarą czapkę z tej samej firmy oraz metaliczną kopertówkę i szpilki ze złotym noskiem. Mam nadzieje, że ten zestaw przypadnie Wam do gustu. Pozdrawiam Was cieplutko









Futerko - SheInside
Bluza - JungMob
Czapka - JungMob
Kopertówka - MOHITO
Spodnie - River Island
Szpilki - Brilu