piątek, 30 maja 2014

CITY LOOK


Hej Kochani ! Stylizacja, którą dzisiaj dla Was przygotowałam to moja propozycja z dnia dzisiejszego. Wraz z Anią wybrałyśmy się na zdjęcia do miasta. Dawno tego nie robiłyśmy, gdyż irytuje mnie kiedy robiąc zdjęcia przechodnie patrzą się na mnie jak na "ufo", nie szczędząc sobie przy tym komentarzy pod nosem lub do drugiej osoby z którą to właśnie zamiast kontynuować spacer potocznie rzecz biorąc "obrabiają mi tyłek". Fakt zdarzają się przy tym osoby bardzo miłe, ale zazwyczaj niestety to rzadkość. Zastanawiam się wtedy czy naprawdę tak ciężko przejawiać w życiu jakiekolwiek zasady kultury? Czy nie można po prostu być bardziej tolerancyjnym i zająć się sobą, a nie w każdym doszukiwać się głupoty, bezcelowości jego czynów (w tym wypadku oczywiście robienia zdjęć) i zadawać sobie pytanie "a po co ona to robi?". Jak to mówi Ania - idzie się przyzwyczaić - ja jednak jeszcze do tego nie przywykłam, więc zdjęcia w zatłoczonych miejscach to dla mnie pewnego rodzaju bariera nie do przeskoczenia. Może zbyt to wyolbrzymiłam i razem z innymi zmianami na blogu zamierzam częściej przygotowywać dla Was miejskie stylizacje. Mam nadzieje, że podczas robienia zdjęć nie wyjdę z siebie.. :) Przechodząc jednak stricte do tematu stylizacji, dzisiaj niestety temperatura nas nie rozpieszcza, dlatego postanowiłam zabrać ze sobą oliwkową parkę idealną na wiosenne, chłodniejsze dni. Dobrałam do niej czarną, luźną koszulę oraz śliczne białe rurki, które są moim nowym nabytkiem. Z uwagi na to, że zestaw, który Wam prezentuje jest moim codziennym mam ze sobą oczywiście dużą pojemną torebkę w delikatnym karmelowym kolorze, która ostatnio jest jedną z moich ulubionych. Na co dzień zazwyczaj wybieram płaskie obuwie lecz asymetryczne szpilki, które Wam dziś prezentuje są tak wygodne, że czuje się w nich mega komfortowo nawet po dość długim czasie. Posiadam taki samo model w kolorze białym, co zresztą na pewno zauważyliście, gdyż często towarzyszy mi w moich stylizacjach. Mam nadzieje, że zestaw się Wam spodoba i oczywiście będzie dla Was inspiracją do stworzenia czegoś własnego. Pozdrawiam Was cieplutko Kochani i życzę Wam miłego, ciepłego i słonecznego weekendu!!  Miejmy nadzieję, że brzydkie szare chmury w końcu znikną i odsłonią słoneczko. Przesyłam Wam całusy!!

Parka - TUTAJ / Koszula - TUTAJ / Spodnie - TUTAJ / Torebka - TUTAJ / Szpilki - TUTAJ


















czwartek, 29 maja 2014

Nike air max 90, czyli dzien na sportowo! / Majowe pudeleczko ShinyBox


Hej Kochani! Ostatnimi czasy dzieliłam się z Wami moimi przemyśleniami, gdyż chcę abyście znali mnie nie tylko z moich stylizacji, ale także w granicach rozsądku i zachowując trochę prywatności, wiedzieli jaka jestem na co dzień. Niedawno doszłam do wniosku, że nie chciałabym aby blog przerodził się w moją pracę, ponieważ blog to moja pasja, hobby i coś co uwielbiam. Zaczęło się to jednak robić moją pracą, a nie takie było moje początkowe zamierzenie. Bardzo lubię dzielić się z Wami pomysłami na stylizacje, recenzować dla Was kosmetyki, które mnie urzekły i są godne polecenia i oczywiście będę to dla Was robiła nadal. Chcę jednak wprowadzić na blogu kilka zmian, których już niedługo będziecie świadkami. Będą się tutaj pojawiały nie tylko stylizacje, ale także wpisy na temat zdrowego stylu i trybu życia oraz jeszcze więcej kosmetycznych porad o które często pytacie. Od poniedziałku zaczynam nową pracę, ale nie martwcie się częstotliwość postów na blogu na pewno nie spadnie i nie zamierzam Was zaniedbać. Wręcz przeciwnie tak jak już pisałam chcę wprowadzić zmiany, które mam nadzieje spotkają się z Waszą aprobatą. Kiedy to się stanie? Jeszcze nie wiem - mam jednak plany, które postaram się w miarę możliwości zrealizować jak najszybciej będzie to możliwe.

Wracając jednak do stylizacji, dzisiaj po raz kolejny mam dla Was połączenie luźnego sportowego stylu z codziennymi dodatkami. Największym hitem tego sezonu jest łączenie sportowych butów z sukienkami oraz spódniczkami mini. Jak dla mnie ten trend jest bardzo fajny i pomimo iż na początku podchodziłam do niego sceptycznie to zmieniłam zdanie i na pewno niedługo na moim blogu pojawi się tego typu stylizacja. Dzisiaj jednak postawiłam na spodnie, które pojawiły się już na moim blogu w nieco bardziej eleganckiej odsłonie. Buty to oczywiście ukochane przez kobiety, blogerki  i gwiazdy na całym świecie Nike Air Max. Osobiście postawiłam na model AIRMAX 90 08 w moich ulubionych kolorach. Inne elementy stylizacji to pojemna biała torebka, która idealnie nadaje się na co dzień, gdyż mogę do niej spakować mnóstwo rzeczy oraz biała luźna bluzeczka, która w gorące letnie dni sprawdzi się doskonale i będzie świetnie pasowała zarówno do zestawów eleganckich jak i sportowych. Mam nadzieję, że zestaw przypadnie Wam do gustu. Życzę Wam miłego dnia i mam nadzieje, że wstrętny deszcz przestanie w końcu padać. Przesyłam całusy!

Bluzka - TUTAJ / Spodnie - Elisabetta Franchi TUTAJ  / Buty - Nike Air Max 90 TUTAJ 
Torebka - TUTAJ / Okulary - Firmoo (podobne TUTAJ)














Majowe pudełeczko ShinyBox

Kochani w tym poście przygotowałam dla Was także troszkę kosmetycznych nowości. Mam dla Was recenzję mojego pierwszego pudełeczka ShinyBox - Let's Be A Woman, czyli kosmetyczną propozycję ShinyBox dla nowoczesnych kobiet, świadomych swojego unikalnego piękna! To na co od razu zwróciłam uwagę, to piękne kolorowe pudełeczko - jestem naprawdę pod dużym wrażeniem. Zawartość także była ciekawa, lecz tym razem pudełeczko zawierało tylko jeden pełnowymiarowy produkt plus prezent, jakim był rewelacyjny i wspaniale nawilżający balsam do ust. Dodatkowo znajdowało się w nim pięć produktów miniaturek, które wbrew pozorom są bardzo wydajne. Zapraszam Was na recenzję i mam nadzieje, że będzie dla Was pomocna. W razie jakichkolwiek pytań jestem do Waszej dyspozycji i kiedy tylko mogę to odpisuję, czasami prędzej czasami wolniej, ale staram się nie pominąć żadnej wiadomości od Was, ponieważ są one dla mnie naprawdę bardzo cenne i pokazują mi, że cały czas jesteście ze mną co mnie cieszy!


Pudełeczko z wyjątkowymi kosmetykami, których zawartość pozostaje tajemnicą, aż do dnia wysłania pierwszych paczek możecie zamówić na oficjalnej stronie ShinyBox TUTAJ. Macie do wyboru kilka opcji - możecie zamówić pudełeczko jednorazowo, bądź wybrać subskrypcję lub pakiety na kilka miesięcy - są to bardzo opłacalne opcje, ponieważ wychodzą o wiele taniej, a kosmetyki zawarte w pudełeczkach są zawsze warte o wiele więcej. Wspólnie z ShinyBox mam dla Was także wspaniałą wiadomość. Właśnie rozpoczęła się sprzedaż wyjątkowego, rocznicowego pudełeczka!! Możecie go zamówić TUTAJ ze specjalnym 20% rabatem !! 


Specjalnie dla Czytelniczek "Estelle Fashion":

20% RABATU na zakup najnowszego pudełka ShinyBox na hasło: ESTELLE20



Jako pierwsze pod lupę pójdą dwa kremy do rąk oraz do stóp marki Clarena. Jak dla mnie są naprawdę świetne. Krem do rąk doskonale nawilża skórę i ślicznie pachnie. Idealnie wygładza ręce i redukuje szorstkość. Krem do stóp także sprawdza się super. Posiada srebro łagodzące podrażnienia oraz różne ekstrakty roślinne. Zapach także jest bardzo przyjemny. Moja opinia na temat tych kosmetyków jest naprawdę bardzo dobra, jak zresztą większość produktów kosmetycznych marki Clarena, które mnie do siebie przekonały i z których byłam wielokrotnie bardzo zadowolona. Pełnowymiarowy krem do stóp ma 100ml i kosztuje 30zł, natomiast krem do rąk można kupić w cenie 25zł. Kolejnym kosmetykime jakim znalazłam w pudełeczku był pełnowartościowy produkt - Antyperspirant Max Protection marki Rexona. Zgodnie ze słowami producenta zapewnia on poczucie świeżości i komfortu przez cały dzień. Jedyną jego wadą jak dla mnie jest zapach, który nie do końca mi odpowiada. Pełnowymiarowy produkt ma pojemność 45ml i kosztuje 25zł. Płyn micelarny H2O marki Dermedic to kolejny kosmetyk, który znajdował się w pudełeczku. Moim zdaniem świetnie zmywa makijaż i pozostawia skórę nawilżoną oraz gładką, świeżą i czystą. Jest doskonały dla osób, które borykają się z problemem suchej i odwodnionej skóry. Pełnowymiarowy produkt ma pojemność 200ml i kosztuje 14zł. W pudełeczku znajdowała się także próbka kremu Egyptian magic cream. Jak dla mnie proukt jest genialny. W swojej konsystencji przypomina wazelinę lub olej kokosowy. Można go stosować na twarz, włosy, suche dłonie i kolana. Cudownie nawilża i koi. Posiada wiele właściwości od leczenia blizn, wszelkich niedoskonałości, egzemy przez nawilżenie rąk, stóp do nawilżającej odżywki do włosów. Jest stworzony tylko z naturalnych składników. Produkt pełnowymiarowy ma pojemność 118ml i kosztuje około 120zł. Uwielbiają go gwiazdy takie jak  Madonna, Karolina Kurkova, Eva Mendes, Kate Hudson i wiele innych sław. Moisture Kick Beauty Balm marki Schwarzkopf Profesional to balsam z nową technologią cell protector i pochodną kwasu hialuronowego, który intensywnienie nawilża i chroni włosy podczas suszenia. Osobiście nie miałam jeszcze okazji fo przetestować więc nie mam wyrobionego zdania na temat tego produltu. Pełnowymiarowy balsam jest sprzedawany w pojemności 150ml i kosztuje 62zł. Ostatnim produktem jaki znajdował się w pudełeczku (nie wliczając w to oczywiście prezentu jakim był balsam do ust, którego recenzję znajdziecie poniżej) jest woda toaletowa wanilia&narcyz marki L'occitane. Zapach jest bardzo ładny, gdyż na szczęście bardziej czuć w nim wanilięm którą po prostu uwielbiam. Długo utrzymuje się na skórze i polecam go osobom, które lubią intensywne i słodkie zapachy. Pełnowymiarowy produkt ma pojemność 75ml i kosztuje 230zł.


Prezent o którym wspominałam Wam powyżej to balsam do ust w kostce marki Balmi. Jest on sprzedawany w czterech urzekających aromatach. Osobiście dostałam słodki i przepięknie pachnący zapach truskawki. Bardzo ciekawi mnie także jak pachnie mięta, którą również bardzo lubię. Doskonale nawilża i pielęgnuje usta, a te właściwości jakie posiada zapewniają olejek JOJOBA i masło SHEA. Obowiązkowo, zawiera także filtr SPF 15, który skutecznie chroni przed skutkami promieniowania UVA i UVB. Balsam posiada zapięcie, które spokojnie możemy przyczepić do kluczy i mieć go zawsze pod ręką. Ja jestem nim naprawdę zachwycona i mogę polecić ten kosmetyk poprzez wzgląd na walory pielęgnacyjne oraz bardzo ważne dla mnie walory zapachowe.

środa, 28 maja 2014

Secret garden..


Hej Kochani! Dzisiaj mam dla Was kolejny letni post, w którym króluje bardzo lubiany przeze mnie różany motyw. Bluza to idealna propozycja zarówno na ciepłe jak i chłodniejsze dni, gdyż idealnie komponuje się z szortami, jeansami, a także spódniczką. Dzisiaj postawiłam jednak na krótkie spodenki w pastelowym kolorze pudrowego różu. Pozostałe dodatki to moje ulubione ostatnio asymetryczne białe szpilki, pudrowe prześliczne puzderko oraz biały zegarek i bransoletki. Mam nadzieje, że zestaw przypadnie Wam do gustu. Pozdrawiam Was cieplutko i życzę miłego wieczorku! Przesyłam całusy!

Bluza - TUTAJ / Szorty - TUTAJ / Puzderko - TUTAJ / Szpilki - TUTAJ  / Zegarek - TUTAJ







poniedziałek, 26 maja 2014

Rose and boyfriend pants | Majowe pudeleczko beGlossy


Hej Kochani! Dawno już nie było na moim blogu nic o tematyce kosmetycznej, dlatego postanowiłam to nadrobić i przygotowałam dla Was recenzję majowego pudełeczka beGlossy. Zanim jednak ją przeczytacie zapraszam Was na nową stylizację. Jest to kolejny codzienny zestaw, ponieważ z tego co mi piszecie to takie podobają się Wam najbardziej i chcecie otrzymywać takie właśnie inspiracje. Tym razem znów postawiłam na biel i dobrałam do niej jeans. Uwielbiam spodnie z dziurami, dlatego też kiedy tylko zobaczyłam te, to od razu wiedziałam iż muszą trafić do mojej kolekcji. Jak widać na zdjęciach dobrałam do nich luźny składający się z dwóch elementów t-shirt oraz dobrze Wam już znane dodatki w postaci asymetrycznych szpilek i torebki. Mam nadzieje, że zestaw przypadnie Wam do gustu. Zapraszam więc do oglądania, czytania i wyrażania swojej opinii, która jest dla mnie bardzo cenna. Pozdrawiam Was cieplutko i życzę udanego oraz słonecznego tygodnia! Przesyłam buziaki !!

Bluzka - TUTAJ / Spodnie - TUTAJ / Szpilki - TUTAJ / Torebka - TUTAJ









Majowe pudełeczko beGlossy

Pudełeczko beGlossy co miesiąc zaskakuje mnie świetnymi kosmetycznymi niespodziankami. Jak dotąd każda edycja byłą przeze mnie oceniana bardzo wysoko, ponieważ kosmetyki zawarte w pudełeczkach praktycznie za każdym razem trafiały w 100% w mój gust. Majowa edycja także mnie nie zawiodła i znalazłam w niej kilka perełek, które bardzo mnie zaskoczyły. Pudełeczko zawierało aż cztery pełnowymiarowe produkty! Zapraszam Was do zapoznania się z moją recenzją oraz opisem kosmetyków. 


Pudełeczko beGLOSSY możecie zamówić pod tym linkiem - TUTAJ. Jeżeli zdecydujecie się na prenumeratę - a możecie mi zaufać, że naprawdę warto - to pudełeczko będzie tańsze. Jednorazowa miesięczna subskrypcja kosztuje 49zł, a produkty zawarte w pudełeczku co miesiąc są o wiele bardziej wartościowe. Przesyłka jest darmowa, a w pudełeczku z racji tego, że jest bardzo dobrze jakościowo wykonane, możecie później trzymać biżuterię, kosmetyki do makijażu, a także inne rzeczy na jakie tylko macie ochotę. 



Pierwszy produkt jaki przykuł moją uwagę to nabłyszczający lakier do stylizacji GOT2BE. Jego zaletą jest to, że nie skleja włosów i ładnie pachnie. Zgodnie z opisem producenta nabłyszcza włosy i na długo utrwala fryzurę. Uważajcie jednak z aplikacją, gdyż w przypadku napryskania na włosy zbyt dużej ilości preparatu, bardzo je obciąża i wyglądają jak by były przetłuszczone. Piszę to z praktyki, gdyż raz niestety przesadziłam i teraz już wiem, iż wystarczy kilka pryśnięć by włosy wyglądały zdrowo, lśniąco i długo trzymały się w takiej formie w jakiej je ułożymy. Moja ogólna ocena jest bardzo dobra i uważam, że lakier jest godny polecenia. pełnowymiarowy produkt ma pojemność 200ml i kosztuje około 20zł.

Przeciwzmarszczkowy płyn micelarny marki YOSKINE to kolejny produkt jaki znajdował się w pudełeczku. Nie uważam aby miała już zmarszczki, ale od czasu do czasu użycie tego typu kosmetyków na pewno nie zaszkodzi. Płyn micelarny zawiera delikatne składniki oczyszczające, które świetnie usuwają makijaż i pozostawiają skórę gładką i delikatną. Radzi sobie nawet z wodoodpornymi kosmetykami nie uszkadzając przy tym naturalnej bariery ochronnej. Zapach, na który zwracam uwagę zawsze, jest bardzo delikatny i przyjemny. Pełnowymiarowy produkt ma pojemność 200ml i kosztuje 30zł.

Puder w kulkach CASHMERE także bardzo przypadł mi do gustu. Jest on dostępny w trzech wersjach - rozświetlającej, korygującej i brązującej. Ja miałam okazję przetestować wersję rozświetlającą, która doskonale przyda mi się na lato. Spełnił moje oczekiwania w 100%. Pełnowymiarowy produkt jest sprzedawany w pojemności 20g i kosztuje około 32zł.

Jak dla mnie niezaprzeczalnym hitem tego pudełeczka jest balsam do ciała Paly it Sexy PLAYBOY. Jego składniki doskonale nawilżają skórę pozostawiając ją gładką i rozświetloną na cały dzień. Poza tym urzekł mnie wspaniały zapach. Jest dość mocny, ale ja nie potrafię się mu oprzeć. pełnowymiarowy produkt ma pojemność 250ml i kosztuje tylko 15zł. POLECAM !


Maseczka do twarzy Pearl Bright Essential Mask Sheet IT'S SKIN to produkt, którego jeszcze nie miałam okazji przetestować, ale dzisiaj mam wolniejszy dzień i na pewno wieczorem przetestuje jak działa. Jej zadaniem jest rozświetlić, nawilżyć i dodać blasku zmęczonej skórze. pełnowymiarowy produkt kosztuje jedynie 9zł.

Ostatni produkt jaki znajdował się w pudełeczku to prezent, w postaci próbki kuracji C-Vit Sasderma. Jest to jedna z najbardziej stabilnej i skutecznej postaci witaminy C. Kuracja ma potrójne działanie - rozświetlające, antyoksydacyjne oraz przeciwzmarszczkowe. Pełnowymiarowy produkt ma 30ml i kosztuje około 120zł.